sobota, 19 maja 2012
Cztery :)
Każdego następnego dnia spotykaliśmy się wszyscy razem. Czułam, żę coś się dzieje . Pisałam z T. nieustannie. Dlaczego nie mogłam go poznać przed wyjazdem .Teraz tak cięzko będzie mi wyjechać. Na dwa dni przed wyjazdem spotkalismy się sami na plaży. Był taki uroczy.W pewnym momencie odgarnął mi włosy z ramienia i zaczął delikatnie gładzić ręką moją skórę,szeptał mi coś do ucha.Łaskotało , lubił oglądać jak się denerwowałam.Ciepłe pocałunki na mojej szyi sprawiały, że chciałam się rozpłynąć, zasnąć w jego ramionach. Dokładnie wiedział co lubie. Było mi głupio, że w momencie gdy on był tak romantyczny ja chciałam wejść na niego i całować bez przerwy.Nie potrafiłam się powstrzymać, całował tak namiętnie jak nikt inny . Wszędzie . Nie czułam żadnych oporów.Pierwszy raz czułam się tak swobodnie z chłopakiem.Właściwie mężczyzną . może.
Trzy :)
Wszyscy szykowali się do spania . Poszłam do kuchni .Był tam też T.Uśmiechnął się bardzo słodko i podszedł.Położył rękę na moich plecach i delikatnie i przyciągnął do siebie . Posadził mnie na blacie jak dziecko.Nasze wargi zetknęły się delikatnie . Ciepłe i duże usta budziły we mnie pożądanie , czułam jak wszystko we mnie buzowało . Było cudownie , włożyl rękę pod moją bluzkę, wszystkie granice rozsądku miały się zaraz skończyć kiedy do kuchni weszła koleżanka i zapaliła światło. Nie mając ochoty kończyć musiałam zejść z blatu . Czułam jak płonęłam , nie wiedzialam czy ze wstydu czy z emocji . Nie byłam pijana , zawsze coś do niego czułam .
Wróciliśmy do reszty . Wszyscy patrzeli podejrzanie . Nigdy w sumie nie trzymaliśmy się razem . Może gdyby nie piwo nie miałabym tyle odwagi . Nie żałowałam tego co chciałam zrobić . Pierwszy raz poczułam taką adrenalinę . Za kazdym razem teraz gdy patrzałam na niego, bałam się , że rzucę się na niego bo nie będę umiala się powstrzymać . Dopiero teraz zauważyłam jak piękny był ..
Wróciliśmy do reszty . Wszyscy patrzeli podejrzanie . Nigdy w sumie nie trzymaliśmy się razem . Może gdyby nie piwo nie miałabym tyle odwagi . Nie żałowałam tego co chciałam zrobić . Pierwszy raz poczułam taką adrenalinę . Za kazdym razem teraz gdy patrzałam na niego, bałam się , że rzucę się na niego bo nie będę umiala się powstrzymać . Dopiero teraz zauważyłam jak piękny był ..
Dwa :)
W poniedziałek wyszykowałam się . Ubrałam białą bokserkę , obcisłe rurki i nowe czerwone szpilki . Szybko namalowałam kreski i maznełam rzęsy tuszem jak zawsze.Jakoś fajnie się czułam . Mama podwiozła mnie do szkoły . Oczy napłynęły mi łzami . Moja stara szkoła . Tęskniłam nadal . Nagle poczułam jak coś na mnie wskoczyło.
-Dlaczego nie powiedziałaś, że przyjedziesz ?! S. krzyczała śmiejąc sie i płacząc ze szczęscia .
-Niespodzianka ślicznotko ! - Cała klasa zbiegła się do mnie , jeszcze nigdy nnie cieszyli się tak bardzo na mój widok. Zaraz zostałam zaproszona na ognisko wieczorem i spanie pod namiotami . Chłopacy bardzo się zmienili . Głosy im spoważniały , i zachowywali się już inaczej . Zupełnie nie dziecinnie . Stali z uśmiechami na twarzy i zasypywali mnie pytaniami, i komplementami .
Wieczorem wszyscy przyszli , chłopacy przynieśli piwo. Zaraz zrobiło się bardzo wesoło. Graliśmy w butelke , nie wiem nawet z iloma kolegami się całowałam i przytulałam. To był najwspanialszy wieczór jaki z nimi spędziłam .Nic nie wskazywało żeby miał się kiedykolwiek skończyć..
-Dlaczego nie powiedziałaś, że przyjedziesz ?! S. krzyczała śmiejąc sie i płacząc ze szczęscia .
-Niespodzianka ślicznotko ! - Cała klasa zbiegła się do mnie , jeszcze nigdy nnie cieszyli się tak bardzo na mój widok. Zaraz zostałam zaproszona na ognisko wieczorem i spanie pod namiotami . Chłopacy bardzo się zmienili . Głosy im spoważniały , i zachowywali się już inaczej . Zupełnie nie dziecinnie . Stali z uśmiechami na twarzy i zasypywali mnie pytaniami, i komplementami .
Wieczorem wszyscy przyszli , chłopacy przynieśli piwo. Zaraz zrobiło się bardzo wesoło. Graliśmy w butelke , nie wiem nawet z iloma kolegami się całowałam i przytulałam. To był najwspanialszy wieczór jaki z nimi spędziłam .Nic nie wskazywało żeby miał się kiedykolwiek skończyć..
Jeden :)
Obudziło mnie słońce za oknem . Był czwartek , dziś mogłam się już zacząć pakować . Lubiłam jeździć do Polski. Mimo tego, że mało już było osób, które cieszył mój przyjazd . Nie wiem właściwie po co tam jeździłam , oddawałam się cała każdemu . Byłam zawsze jak mnie potrzebowali.Szkoda tylko, że działało to w jedną stronę. Tym razem chciałam im zrobić niespodziankę.
- Może byś już wstała ? - Do pokoju wszedł tata z uśmiechem na twarzy .
-Już wstaje - Zaśmiałam się po czym poszłam do łazienki się umyć i wyszykować.
W szkole nudno jak zawsze a po szkole pobiegłam jeszcze szybko do sklepu po wypatrzone szpilki . Rodzice dali mi w końcu na nie kase . Zakończenie roku w PL miało byc w poniedziałek . Chciałam do nich pójść , pogratulować zakończenia gimnazjum, zanieść żelki .. Jak to ja , przecież nie umiałam po prostu mieć w dupie.
Spakowałam się szybko , a piątek do południa byłam już w domku w PL. Cały weekend musiałam spędzić w domu, żeby nikt nie dowiedział się o niespodziance.
* To tyle na pierwszy ;)
- Może byś już wstała ? - Do pokoju wszedł tata z uśmiechem na twarzy .
-Już wstaje - Zaśmiałam się po czym poszłam do łazienki się umyć i wyszykować.
W szkole nudno jak zawsze a po szkole pobiegłam jeszcze szybko do sklepu po wypatrzone szpilki . Rodzice dali mi w końcu na nie kase . Zakończenie roku w PL miało byc w poniedziałek . Chciałam do nich pójść , pogratulować zakończenia gimnazjum, zanieść żelki .. Jak to ja , przecież nie umiałam po prostu mieć w dupie.
Spakowałam się szybko , a piątek do południa byłam już w domku w PL. Cały weekend musiałam spędzić w domu, żeby nikt nie dowiedział się o niespodziance.
* To tyle na pierwszy ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)